Powieki, podszepty

4 lipca 2017 § Dodaj komentarz

Powiedzieć, że istnieje, o czymś, czego nie ma, jest fałszem. Powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą.
Arystoteles, Metafizyka

Nie odpowiadam za swoje myśli, podszepty, takie stanowisko przyjmuję, wiedziony teorią, nadzieją, podszeptem zwiedziony; myśli mnie nie odpowiadają – echo, rzekłabyś, jeśli to dałoby się obronić – ja nie odpowiadam myślom i tak się zwodzimy, z korzyścią największą dla podszeptów, estetyczna różnica, pomyśl tylko; znów echo, tym razem obronisz.

Nieznajoma pozdrawia gestem, opuszczeniem powiek, to już rytuał nieledwie codzienny, nieznajoma zawsze w sukience, niechby i lało, a ona w sukience, dziś motyw kwiatowy, zieleń wgryziona w czerwień, a niebo nasiąka granatem, granatowieje, że tak to ujmę, nie miej mi za złe. Granatowo już w górze, jak tylko zdolny jestem to sobie wyobrazić, granatowo nade mną, a ja ulegam podszeptom, za które nie chciałbym odpowiadać: skoro pozdrawia (powieki, te powieki, niechby i lało!), skoro pozdrawia, to czy wciąż nieznajoma, czy na pewno?

/zdjęcie – Robert Doisneau/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Powieki, podszepty at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: