List, Ewa i upał

20 czerwca 2017 § Dodaj komentarz

Upał, donosi Ewa w liście, upał rozsadza miasto powiatowe, porozrzucani jesteśmy, niedomknięci, to wszystko jakoś rozsypane, upał u progu kanikuły, odnoszę wrażenie, że mała, błyszcząca kropla odrywa się z czoła Ewy, włosy, dziś ciasno ściągnięte, włosy błyszczą kasztanowo, upał, Ewa zdaje się podkreślać, upał i z każdym jego tchnieniem garść piasku dudni o wieko trumny chłodnego kwietnia, nieprzyjemnego maja, z każdym oddechem czerwca topnieję, nie mogę już patrzeć na te twarze na przystankach, zza szyb reklamowych wyzierające, ociekające zadowoleniem i majonezem, patrzą, jak jemy, patrzą, dokąd zmierzamy, wszędzie ten upał, chociaż to uwertura, letnie pielgrzymki, peregrynacje in spe, wkrótce, to już jutro, zdaje się, po kształcie liter zgaduję, że drży jej dłoń, ale nie mam ochoty więcej podkreślać, relacjonuje Ewa, oczu, ust, siebie, upał, spieszę tobie donieść, upał się leje i tylko w sercu chłód, nie myśl źle o mnie, nie myśl chłodno, całuję, Ewa, skoro zaś żyję, uda się to pozbierać, z objęć upału wynurza się nadzieja.

/zdjęcie – Nina Leen/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading List, Ewa i upał at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: