B.

4 marca 2016 § Dodaj komentarz

Niespodziewanie wpadam na B., jak zawsze piękna, śmiało mogę tak powiedzieć, mimo czasu utraconego (moja strata, nie B.), B. z moich snów, wyznam, że piękna to kraina, acz B. jeszcze piękniejsza; wpadam na B. zatem, B. piękna, lecz spotkanie raczej smutne, dość smutne, jak sądzę. Jest nadzieja, mówi mi B. – słowa niczym obłoki, jej słowa zawsze miękkie i kształtne, głaszczą, bez względu na treść, muskają, tak to pamiętam i tak jest teraz – jest nadzieja, miękko mówi B.; ongiś się bałam rowerów, lękiem mnie napawały, niemniej w końcu się nauczyłam jeździć, sześć lat chyba miałam, może siedem, któż by to pamiętał, potem jeździłam już nawet nie trzymając kierownicy, dziś jeżdżę z upodobaniem, jeżdżę również konno, nie wiem, czy ci kiedykolwiek o tym wspominałam, chyba nie; nauczyciel angielskiego powiedział mi, bodaj druga klasa liceum to była, któż by to dokładnie spamiętał, że, według niego, Gronostaj się nazywał, tytułowaliśmy go profesorem, otóż profesor Gronostaj powiedział mi, że jestem wzorcowym beztalenciem językowym, tak mi oznajmił, żadnej smykałki, absolutnie, dziś biegle władam trzema językami, plus ojczysty, rzecz jasna; krótko mówiąc wnoszę, że jest nadzieja, jest nadzieja, że kiedyś nauczę się żyć bez niego, prawdopodobieństwo i nadzieja – mówi mi B., czas upokarzająca B., tak mi mówi.

pan_t

/zdjęcie – Tadeusz Rolke/

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading B. at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: