Mój popielaty sweter

8 stycznia 2016 § 2 komentarze

Czerwiec tamtego roku rozkwitał w miarę upływu dni, rozpędzał się z każdą chwilą, tak że, jak to pamiętam, dość szybko zaczęto mówić o pierwszych upałach; noce jednak, również to pamiętam, noce jednak były chłodne.

Dziś ci pozwolę, powiedziała ciotka, bo u niej wówczas, jakoś tak się złożyło, u niej właśnie przebywałem. Otóż ciotka powiedziała, że mi pozwoli – tych słów dokładnie użyła; dziś w nocy ci pozwolę oglądać, rzekła pod wieczór ciotka, tylko ciepło cię muszę ubrać, synku, ale pozwolę ci oglądać. I bardzo wyraźnie pamiętam, czuję niemalże tamten popielaty sweter, tamten drapiący sweter z ciemnozielonymi guzikami, nieco zbyt duży na mnie sweter.

Dziś ci pozwolę oglądać w nocy, powiedziała ciotka, bo dziś w nocy gra doktor Sócrates, a piłkarz, dodała ciotka, a piłkarz nie musi być idiotą.

Pamięć już u mnie nie ta, co kiedyś i bywa, że igra ze mną, wręcz bawi się mną, ciotkę niemniej, tak, ciotkę będę pamiętał zawsze, tak myślę, i zawsze też będę pamiętał, że ciotka kochała Sócratesa.

roger_1956

/zdjęcie – Roger Mayne, 1956/

Advertisements

§ 2 Responses to Mój popielaty sweter

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Mój popielaty sweter at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: