Muszle Pessoi

18 listopada 2015 § Dodaj komentarz

Pamiętam – kiedym po raz pierwszy przeczytał pewien fragment z Pessoi, ten o dziecku, ściskającym najpiękniejsze muszle w garści i potem o płaczu tego dziecka, gdy te muszle zaginą albo zostaną mu odebrane, o przyrównaniu dziecka do Boga, któremu zabrano stworzony dopiero Wszechświat; a więc pamiętam, to był czerwiec, sama końcówka czerwca, a więc przeczytałem i wówczas, w to niespieszne czerwcowe rozgrzane popołudnie nastała w pokoju cisza, chociaż za oknem huk miasta; chociaż panował upał, słońce oblewało czarne, cieknące dachy kamienic naprzeciwko, to na karku poczułem jakby lodowate imadło, coś w gardle jęło uwierać, a oczy naszły mi wilgocią. I myślę teraz, że to dziecko drzemie we mnie, w tobie, we wszystkich nas drzemią dzieci; często płaczemy, te muszle, te najpiękniejsze muszle, no cóż, regularnie nam je zabierają, czasem jednak je odzyskujemy, a wtedy znów zaciskamy pięści i znów ściskamy muszle, najpiękniejsze muszle świata tego i wszystkich innych, jeśli są; zatem dzierżymy muszle, a oczy wędrują ku niebu.

I to dziecko się odzywa: a gdyby się tak spotkać raz jeszcze, wcześniej, gdyby znowu pić wino, twoja szminka zamiast korkociągu, i rozmawiać, a gdyby znowu nocne morza i niebo nocne i upał w tramwaju, pusta knajpa i jeszcze, wiesz.

Gdyby – najgorsze słowo świata tego i wszystkich innych, jeśli są; usunąć je z języka, wyrugować, jednak to już nie dziecko suplikuje.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Muszle Pessoi at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: