Konfitury

28 października 2015 § Dodaj komentarz

Sny mi się śniły, łagodne i gładkie, że tylko i aż, wystarczy. I w noc, w dzień potem, później nieco, wystarczy, droga jest jasna, soczysta, mleczna; konfitury, wspaniała konsystencja. Sny się śniły dla siebie, dla snów sny, dla pani, podmiocie liryczny o konsystencji konfitur.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Konfitury at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: