Smutne piosenki o miłości

30 października 2015 § Dodaj komentarz

Pomimo dystansu wyczuwam własną zbędność, niepodzielną i suwerenną, tak. Tymczasem obiecam, że nie będę przepraszał; nie będę przepraszał za nieumyślne dotyki, otarcia w tramwajach, w tych autobusach i jaskrawych korytarzach, wybacz, obiecuję. Ty zaś, najmilsza, obiecaj dotyki i szepty i umówmy się dziś na bliskość. Inaczej szkoda o tym mówić, inaczej szkoda o tym płakać.

Poza wszystkim odcienie niebieskiego, istnieją, tak.

Bernhard_Lang

/zdjęcie: Bernhard Lang/

Czar par

29 października 2015 § Dodaj komentarz

[1]

sal_cch

[2]

oli_jef

[1] Salvador Dali & Coco Chanel
[2] ilustracja: Oliver Jeffers

Konfitury

28 października 2015 § Dodaj komentarz

Sny mi się śniły, łagodne i gładkie, że tylko i aż, wystarczy. I w noc, w dzień potem, później nieco, wystarczy, droga jest jasna, soczysta, mleczna; konfitury, wspaniała konsystencja. Sny się śniły dla siebie, dla snów sny, dla pani, podmiocie liryczny o konsystencji konfitur.

Ostatni tramwaj

27 października 2015 § Dodaj komentarz

Wiola i ciotka nerwowo paliły papierosy. To ostatni tramwaj, oznajmiła ciotka, nie kierując tej uwagi do nikogo konkretnie, właśnie kończy trasę; istotnie, zza uchylonych drzwi balkonowych dobiegały charakterystyczne trzaski, już szarzało.

(Czy używając sformułowania: „niewypowiedziane”, sprawiamy, że niewypowiedziane staje się wypowiedzianym?)

Sygnał świetlny

16 października 2015 § Dodaj komentarz

Jest coś zadziwiającego w ciszy późnego popołudnia na skraju lasu, kiedy widać jedynie kontury smutnych, pełnych majestatu drzew; jest coś niepokojącego i fascynującego zarazem w ciszy o szesnastej trzydzieści, u progu zmierzchu.

Pański pojazd nie emituje sygnału świetlnego, ryknął w moją stronę facet w czerwonym kasku i również czerwonych, tyle tylko, że bardziej jaskrawych legginsach, który przemknął obok mnie na w pełni wyposażonym rowerze.

Uwierają mnie sny.

Że ty

14 października 2015 § Dodaj komentarz

Noc, niespodziewanie przerwana; chciałbym tobie powiedzieć, że ty, że ty – nieprzerwanie.

1955

/zdjęcie: Bill Brandt, Portrait of a Young Girl, Eaton Place, London, 1955/

Floryda

6 października 2015 § Dodaj komentarz

Sto pięć, wstecz raczej; jak dobrze.

floryda_1910

/West Palm Beach, Floryda, 1910/

Where Am I?

You are currently viewing the archives for Październik, 2015 at Kasprowicz.