Jedwab nie wyklucza tartaku

24 sierpnia 2015 § Dodaj komentarz

No było już, broniłem; bronię nadal, zdania nie zmieniłem.

Korpobełkot i siłą wdrażana angielszczyzna przechodzą, a w to lufy wciąż wymierzone, pif-pif, paf-paf.

A przecież.

A przecież w każdym razie brzmi twardo i sucho, niczym dźwięki dobiegające z podupadłego tartaku tuż przed fajrantem, chociaż też potrzebne.

A przecież w każdym bądź razie brzmi niczym wiatr błądzący we włosach tamtej dziewczyny, miękko, aksamitnie.

I jej skóra też jest jak jedwab.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Jedwab nie wyklucza tartaku at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: