Kropla mleka

23 czerwca 2015 § Dodaj komentarz

Zagubiona kropla mleka w kąciku jej ust; nierozsmarowana strużka balsamu na gładkim udzie, teraz najgładszym, ślady porannych ablucji, choć przecież wszystko jest jeszcze poranne, lśni asfalt, nieliczne poświaty i jakby imperatyw. To ważne, zwłaszcza w kontekście poranków bez kolorów i wieczorów, gdy niebo bywa dość brudne, trochę bursztynowe, ledwie unosi słaniające się słońce, potem era księżyca, chociaż czy to nie wszystko jedno, zastanawiam się, bo my już raczej ku końcowi, kiedyś byliśmy na ty, teraz na niby i chyba rzeczywiście ku końcowi, ale jeszcze lipiec, rysuje się lipiec, miesiąc co nas, mnie, miesiąc, który mnie ocali, och, tak się stać może, niesie mnie nadzieja, lecz nic pewnego w tym lipcu, no chyba że złoty; być może, zresztą, to faktycznie wszystko jedno, jeszcze niedawno mówiła: polegaj na interpunkcji, to przecież niczym muzyka, ale to jutro, mówiła, bo teraz najbardziej się chcę położyć i się kładła, ja obok, to dobrze i też trochę jak muzyka, ten moment, symultaniczność, można powiedzieć, co niniejszym piszę, wystukuję. Zatem ta kropla mleka, strużka jakby zastygła, miękkie ruchy dłoni, zatem to ważne.

pavel_t

/zdjęcie: Pavel Tereshkovets/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Kropla mleka at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: