Zimą Dorota, w czerwcu

11 czerwca 2015 § Dodaj komentarz

zimowe szare przedpołudnie przed dziecięciu laty
w brudnym i zimnym autobusie miejskiej komunikacji
ciemnoskóry student medycyny wygodnie rozpostarty
na siedzeniu nieczystym i szarym jak tamta zima

sędziwa dama o siwych włosach wyskakujących spod czapki
oczach żywych bardzo, świdrujących, wręcz kategorycznych
bardzo piękny chłopiec, soczysty taki i gładki powiedziała
szkoda że zima brudna, tak pięknie by lśnił ten chłopiec

dama w czapce z ciepłej wełny siedziała naprzeciwko
powiedziała to bardzo głośno, autobus wypchany szczelnie
zwrócił wszystkie oczy ku niej oraz ku studentowi także
byli w centrum uwagi w środku tej zimy i wewnątrz autobusu

tej szarej i brudnej jesieni w ostatnich przynajmniej dniach
przypominam sobie tę historię, w radio akurat smęci pan Żądło
jechałem nocnym tramwajem, który kursuje tylko dwa razy w roku
po sześciu latach brudnych i zimnych ujrzałem Dorotę – lśniła

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Zimą Dorota, w czerwcu at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: