Nadmiar kierunków

13 stycznia 2015 § Dodaj komentarz

Styczeń nieuległy, wzgardziwszy suplikami, rozpostarł się; nadmiar, wszystkiego nadmiar, na dobre i na złe, choć na złe głównie przecież, bo o dobrym raczej pomilczeć się chce, zwłaszcza jeżeli ciebie tyczy i podówczas do wewnątrz, do wewnątrz kierunek, słów wiele nie trzeba, zdążysz zapomnieć, moja miła, cóż to suplika.

No, tak czy owak, jeszcze nie idę, stąd tudzież tu i ówdzie, no bo i gdzie, skoro kierunek głównie do wewnątrz; tylko popatrz, moja droga, palce wciąż po klawiszach przemykają nieskładnie, a ostateczne kierunki dwa ledwie, co i tak – powiedziałabyś, sądzę – aż nadto. Może i stycznia nadto, kto wie; chociaż, bluźnić nie trzeba, niechaj trwa przecież, niechaj trwa i koloru przybierze.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Nadmiar kierunków at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: