We trzech

24 kwietnia 2014 § Dodaj komentarz

Umiera Tadeusz Różewicz w pięknym wieku, coś się jakby kończyło; w sumie, po chwili dopisek: który to już raz się kończy, sam nie wiem, ale te powtórzenia nie umniejszają rangi końca; koniec sam w sobie jest dość poważny. A wcześniej poezję Janusza Różewicza słusznie z niebytu wyciąga Dagadana, bo przecież niezgorsza, ta poezja, a chociaż wszyscy o Tadeuszu i Stanisławie słyszeli, to o Januszu – nikt prawie.

A teraz we trzech już się spotkają panowie.

/zdjęcie: Paolo Corrdadini/

Paolo_Corrdadini

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading We trzech at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: