We trzech

24 kwietnia 2014 § Dodaj komentarz

Umiera Tadeusz Różewicz w pięknym wieku, coś się jakby kończyło; w sumie, po chwili dopisek: który to już raz się kończy, sam nie wiem, ale te powtórzenia nie umniejszają rangi końca; koniec sam w sobie jest dość poważny. A wcześniej poezję Janusza Różewicza słusznie z niebytu wyciąga Dagadana, bo przecież niezgorsza, ta poezja, a chociaż wszyscy o Tadeuszu i Stanisławie słyszeli, to o Januszu – nikt prawie.

A teraz we trzech już się spotkają panowie.

/zdjęcie: Paolo Corrdadini/

Paolo_Corrdadini

Joseph Szabo w imieniu zdystansowanych

9 kwietnia 2014 § Dodaj komentarz

Najpewniej ustawka, niemniej – dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane, wiemy – i ja sobie kiedyś tak siądę, się przysiądę.

Joseph Szabo

Hojny sponsor w trzecim filarze

8 kwietnia 2014 § Dodaj komentarz

Dzisiejsza data przypomina dość ładnie, przykład bliski sercu, zgrabne piersi Moniki Bellucci: jest w miarę twarda (mniemam) i stosunkowo okrągła (widzę, podpatruję); tak naprawdę jednak poza tutejszą inauguracją kwietnia znaczy niewiele. Świat się jakoś siłą rozpędu kręci i podkręca, pani Magda nadal gotuje intensywnie w telewizorze, nie żałując przypraw dostarczanych przez hojnego sponsora, a Doktor Misio łapie chwilę (toć sam Horacy namawia, Areczku, sam Horacy, zatem nie dziwota), w trzeci filar się wsuwa, jakoś tak koślawo z tą piłką się obchodząc u boku Kevina z Ameryki.

W dwóch raptem zdaniach się pomieściło (tego i następnego nie liczę, o nie), no i dobrze. Zwięźle w sumie, jak tu by nie spojrzeć.

Where Am I?

You are currently viewing the archives for Kwiecień, 2014 at Kasprowicz.