W każdym bądź razie upieram się

2 października 2013 § 2 Komentarze

Jestem, jesteśmy – byłem; ta zmiana coś pewnie znaczy – świadkami srogiej kampanii wymierzonej w niewinne, zdawałoby się, sformułowanie: „w każdym bądź razie”.

Rozmaici puryści i filologowie (tak nawiasem, trwa niejaki spór również o poprawną odmianę tego ostatniego słowa – „filolodzy” czy „filologowie”?) uważają za niedopuszczalne i uwłaczające wręcz stosowanie wspomnianego zwrotu. Zachodzę w głowę, co tak naprawdę jest takiego strasznego w tym „w każdym bądź razie” – i niczego podobnego doszukać się nie mogę. Jest to typowa kontaminacja dwóch innych konstrukcji, to jest: „w każdym razie” z „bądź co bądź”. Co w takim skrzyżowaniu niebezpiecznego, dalibóg, nie wiem.

Jestem zdania, że w listopadzie powinien padać deszcz, zimą powinno być zimno, a język musi żyć, w granicach, rzecz prosta, przyzwoitości. W każdym bądź razie tutaj bariera przyzwoitości – upieram się – nie została przekroczona.

Reklamy

§ 2 Responses to W każdym bądź razie upieram się

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading W każdym bądź razie upieram się at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: