Luksus i jego ekwiwalent

24 czerwca 2013 § Dodaj komentarz

Panie doktorze od nauk ekonomicznych, właściwie nie wiem nawet, po co te dodatki wydajecie, wpinacie, skoro brednie same, tak, panie, brednie tamże są publikowane, jako ten, że czytanie stanowi dziś luksus; o, tak, luksus, który posiada ekwiwalent w postaci dwóch paczek papierosów albo flaszki – tej większej, zdaje się – wódki. Tak to się siłą prasy, rzekomą lub realną, buduje poczucie własnej wartości, do elity się zalicza, wlicza, albo raczej elitę się kreuje. Luksusową, a jakże.

Polecam za to Jeanloupa Sieffa, który, jako żywo, przeczy obiegowej teorii, tej mianowicie, że rozmiar nie ma znaczenia. Otóż, w istocie, ma.

jlsieff

/fot.Jeanloup Sieff/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Luksus i jego ekwiwalent at Kasprowicz.

meta

%d blogerów lubi to: